LECH POZNAŃ-GÓRNIK ŁĘCZNA 0:0

19.03.2017

Przed meczem odbyła się ceremonia wręczenia pamiątek dla Łukasza Trałki, który dzisiaj rozegra swoje 300. spotkanie w Ekstraklasie. Później odbyła się ceremonia wręczenia nagród dla dzieci szkolnych Olimpiady wiedzy o Lechu Poznań. Niestety w dniu jubileuszu 95 urodzin Lecha, piłkarze nie sprawili swoim kibicom dobrego prezentu bo tylko zremisowali bezbramkowo z outsiderem w tabeli Górnikiem Łęczna.

 

Pierwszą groźną akcję mieliśmy już w drugiej minucie, kiedy to Tomasz Kędziora wrzucił piłkę na pole karne jednak tam dopadli ją obrońcy Górnika Łęczna i wybili głową do Sergiusza Prusaka. Chwilę później swoją sytuację miał również Jevtić, jednak piłka adresowana do niego była zbyt mocna. Dwie minuty później odpowiedział Górnik Łęczna atakiem z lewej strony Leandro i dobitką Bonina, na całe szczęście piłka wylądowała na rzucie rożnym, po którym w poprzeczkę trafili Górnicy z Łęcznej. W 12. minucie sędzia nie dopatrzył się rzutu karnego po zagraniu ręką w polu karnym przez jednego z obrońców Górnika. W 13. minucie
po akcji Szymona Pawłowskiego, który wypatrzył Radka Majewskiego w polu karnym i zagrał mu prostopadłą piłkę było bardzo groźnie, jednak zbyt mocno odbita piłka po interwencji Prusaka, nie znalazła drogi do siatki. W 15. minucie pociągnięty za koszulkę w polu karnym był Dawid Kownacki i tym razem gwizdek arbitra milczał jak zaklęty. Chwilę później odpowiedział atakiem Górnik, na całe szczęście wszystko wyjaśnił Bednarek wybijając piłkę na rzut rożny. W 22. minucie lewą stroną popędził Hernandez, podał do Leandro, którego strzał zablokował Tomasz Kędziora. W 23. minucie próbę dośrodkowania wykonał Jevtić, lecz niestety Kownackiego zdążył uprzedzić Prusak. W 25. minucie na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Hernandez i jego strzał z trudem na rzut rożny wybił Putnocky. Po pół godzinie gry mógł paść pierwszy gol, gdyby Dawid Kownacki przewidział, że Tomek Kędziora dojdzie przy linii bramkowej do piłki i ją mu poda, lecz tak się nie stało i piłka stała się łupem Sergiusza Prusaka. W 33. minucie po pięknej akcji Majewskiego i Pawłowskiego, ten ostatni mógł trafić do bramki, jednak w ostatniej chwili został zablokowany przez obrońców. Cztery minuty później znów Pawłowski nie opanował dobrze piłki w polu karnym po podaniu Łukasza Trałki. Pawłowski po prawej stronie zgrał do Kędziory ten dośrodkował do Gajosa, który przedłużył do Kownackiego, który próbował zdobyć gola przewrotką.

Na samym początku drugiej połowy po dwójkowej akcji Majewskiego z Jevticiem strzelał ten pierwszy, piłka minęła nieznacznie prawy słupek bramki Sergiusza Prusaka. Pięć minut po przerwie Jevtić wypuścił Kostewycza lewym skrzydłem, który dośrodkował przed pole karne, tam do piłki dopadł Szymon Pawłowski, ale jego strzał też minimalnie minął prawy słupek bramki Prusaka. W 56. minucie prostopadłym podaniem został obsłużony Dawid Kownacki, jednak w polu karnym został osaczony przez trzech obrońców Górnika i nie dał rady oddać dobrego strzału. W 62. minucie po paru kiwkach znów uderzał Szymon Pawłowski, jednak tym razem obok lewego słupka Górnika. W 69. minucie chwilę po wejściu kapitalną sytuację miał Mihai Radut po podaniu od Darko Jevticia, uderzył po dłuższym słupku jednak tylko wzdłuż bramki. Chwilę później kolejny strzał Raduta został zablokowany przez obrońców Górnika Łęczna. W 73. minucie Jevtić uderzał z rzutu wolnego, do piłki doszedł Bednarek, jednak jego strzał z woleja był trochę niecelny. W 78. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Łukasz Trałka trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Minutę później po zagraniu Tomka Kędziory głową uderzał Robak jednak wprost w Sergiusza Prusaka. Po jednej z niewielu kontr Bartosz Śpiączka znalazł się sam na sam z Putnockim, na całe szczęście nasz bramkarz wyszedł z tego obronną ręką.

LECH POZNAŃ-GÓRNIK ŁĘCZNA 0:0

Lech Poznań: Matus Putnocky - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Maciej Wilusz, Volodymyr Kostevych - Łukasz Trałka, Maciej Gajos - Szymon Pawłowski (80. Marcin Robak), Radosław Majewski (67. Mihai Radut), Darko Jevtić (77. Maciej Makuszewski) - Dawid Kownacki

Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak - Gabriel Matei, Aleksander Komor, Przemysław Pitry, Leandro - Łukasz Tymiński, Paweł Sasin - Grzegorz Bonin, Javi Hernandez, Nika Dzalamidze (86. Vojo Ubiparip)- Bartosz Śpiączka (90+ Piotr Grzelczak)

źółte kartki: Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Dawid Kownacki

widzów: 40 324

sędzia: Bartosz Frankowski