LECH POZNAŃ-LECHIA GDAŃSK 0:0

21.05.2017

Dzisiaj 64. pojedynek pomiędzy Kolejorzem a Lechią, w dotychczasowych potyczkach górą byli Lechici w 30 pojedynkach, a tylko 22 razy schodzili pokonani, dzieląc się punktami w 11 spotkaniach. Trudno jest się też doszukać wygranej Lechii w Poznaniu, ponieważ ostatnio całą pulę Lechia zgarnęła w kwietniu 1966 roku.

Niestety tym razem spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, spotkanie niestety nie obfitowało w dużo sytuacji bramkowych.

Już w 3 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Majewskiego niecelnie uderzał Trałka, chwilę później akcja przeniosła się na drugą stronę gdzie Kędziora wybił na rzut rożny, a po rozegraniu rzutu rożnego Putnocky zażegnał niebezpieczeństwo pod bramką Kolejorza. W 15. minucie groźny choć niecelny strzał oddał z 3 metrów Marco Paixao, po dośrodokowaniu z rzutu rożnego. W 27. minucie po nieporozumieniu najpierw strzelał Radut, później Kostevych, jednak ani jeden, ani drugi nie potrafił pokonać Kuciaka. Jak na razie mamy bardzo nerwowy mecz, dużo strat z obu stron, bardzo dużo walki w środku pola, niestety strzałów jest bardzo mało. W 33. minucie wreszcie padł mocny strzał Majewski uderzył z impetem piłkę z linii pola karnego jednak trafił wprost w Kuciaka, który odbił piłkę przed siebie.

Dopiero w 6. minucie po przerwie mieliśmy pierwszą akcję bramkową, kiedy to po przepuszczeniu piłki do Robaka, ten ostatni był na pozycji spalonej. Jednak i tak strzał Robaka trafił wprost w ręcę Kuciaka. Chwilę później Wiluszowi zabrakło paru centymetrów, żeby sięgnąć piłki zagrywanej z rzutu wolnego przez Raduta. W 60. minucie gola mógł zdobyć Rafał Wolski, jednak
uderzył wzdłuż bramki i piłka minęła słupek z prawej strony. Kolejna zmarnowana sytuacja Majewskiego, po dobrym podaniu od Gajosa, zamiast uderzyć w pełnym biegu, Majewski uderza tak jakby chciał podać do bramkarza gości. W 75. minucie kibice Lecha mogli tylko schwycić się za głowy, po pięknej akcji Kownackiego ten ostatni pojawił się w polu karnym Lechii i pięknie obsłużył Gajosa ten huknął jak z armaty jednak nad bramką Kuciaka. Duże ożywienie rozpoczęło się w momencie pojawienia się na boisku Jevticia i Kownackiego, lecz cały czas brakuje wykończenia i przysłowiowej kropki nad i.

LECH POZNAŃ-LECHIA GDAŃSK 0:0

LECH: Matus Putnocky - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Maciej Wilusz, Volodymyr Kostevych - Łukasz Trałka, Maciej Gajos - Maciej Makuszewski, Mihai Radut (71. Darko Jevtić), Radosław Majewski - Marcin Robak (71. Dawid Kownacki)

LECHIA: Dusan Kuciak - Joao Nunes, Mario Maloca, Steven Vitoria, Jakub Wawrzyniak (29. Paweł Stolarski) - Ariel Borysiuk, Simeon Slavchev(71. Michał Mak) - Milos Krasić (76. Grzegorz Kuświk), Rafał Wolski, Sławomir Peszko - Marco Paixao

żółte kartki: Volodymyr Kostevych, Tomasz Kędziora - Sławomir Peszko, Michał Mak, Steven Vitoria, Paweł Stolarski

widzów: 20 139

sędzia: Tomasz Musiał