Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 2:2


4.06.2017

Lech Poznań w meczu 37. kolejki zremisowali z Jagiellonią Białystok 2:2. Bramki dla poznaniaków zdobyli Radosław Majewski oraz Łukasz Trałka. Niebiesko-biali spotkanie kończyli w dziesiątkę po czerwonej kartce Darko Jevtić. Mimo remisu zagwarantowali sobie prawo stratu w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

Wyjazdowe spotkanie Kolejorza z Jagiellonią było jednym z dwóch, które decydowało o tym, kto zostanie mistrzem Polski. W drugim spotkaniu Legia rywalizowała z Lechią. Wszystkie cztery zespoły przed meczami miały matematyczne szanse na zdobycie tytułu. Kolejorz, aby o tym myśleć musiał zgarnąć w Białymstoku trzy punkty, a także liczyć na zwycięstwo Lechii przy Łazienkowskiej. Dość szybko okazało się, że ten scenariusz jest bardzo możliwy.

Mecz lepiej rozpoczaęła Jagiellonia, która zaatakowała Lecha, niemal zamykając go na własnym polu karnym. Taka sytuacja była jak woda na młyn dla poznaniaków. Ci, gdy już wyprowadzili kontratak, to ten zakończył się golem. Kędziora zagrał piłkę zza plecy obrońców, do tej dopadł Makuszewski, który podał do niepilnowanego Majewskiego. Pomocnik Lecha takiej sytuacji nie mógł zmarnować i strzałem obok słupka wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Musieli jednak uważać na ataki Kolejorza. Po jednym z nich, w 25. minucie spotkania, Robak powinien podwyższyć prowadzenie. Najskuteczniejszy zawodnik Kolejorza przyjął piłkę na klatkę piersioną i uderzył z półwoleja. Nieznacznie się jednak pomylił. Zanim to jednak nastąpiło groźnie z dystansu uderzał Romańczuk, a piłkę złapał Putnocky.

Zespół trenera Probierza starał się zdominować Lecha. Najlepszą sytuację miał jednak, bo strzale z rzutu wolnego Vassiljeva w 37. minucie spotkania. Piłka po uderzeniu Estończyka nieznacznie minęła słupek. Chwilę później Kolejorz zdobył drugą bramkę. Kapitalną akcję zagrał Jevtić, zagrał piłkę w pole karne, a do tej dopadł Trałka, który uderzył w boczną siatkę białostocckiej bramki.

Po zmianie stron zawodnicy z Białegostoku ruszyli do odrabiania strat. Utrzymujące się wyniki powodowały, że Jagiellonia była poza miejscami gwarantującymi udział w pucharach. To otwierało poznaniakom szanse do gry z kontrataku. Tak było w 52. minucie, gdy Tetteh przejął piłkę, a Majewski zagrał ją na wolne pole do Makuszewskiego. Skrzydłowy Kolejorza w momencie oddania strzału został zablokowany przez rywala.

Lechici skutecznie powstrzymywali rywali i nie pozwalali im na poważne zagrożenie pod własną bramką. Dobrze funkcjonujący duet Trałka-Tetteh musiał jednak zostać zmieniony ze względu na kontuzję tego pierwszego. Na boisku pojawił się Radut, którego atutem jest umiejętność utrzymania się przy piłce. Na to liczył chorwacki szkoleniowiec Kolejorza, który chciał uspokoić sytuację na boisku i przejąć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami.

Cały czas to jednak Jagiellonia dłużej utrzymywała się przy piłce. Z kolei poznaniacy cofnęli się i niewielką liczbą zawodników wyprowadzali swoje akcje ofensywne. Nadzieje gospodarzy obudził Góralski, który strzałem po ziemi pokonał Putnockiego. Ten tym samym stracił szanse na wyrównanie rekordu Łukasza Fabiańskiego, który w dziewiętnastu meczach w jednym sezonie zachował czyste konto. Jagiellonia do końca walczyła o mistrzostwo, ponieważ wciąż miała na to szanse. I w 88. minucie spotkania Novikovas przybliżył do tego celu swoją drużynę, ponieważ doprowadził do wyrównania. Chwilę później Jevtić faulował rywala i za to zagrania obejrzał czerwoną kartkę. Poznaniacy do końca spotkania się bronili, ale ostatecznie nie wypuścili remisu z rąk i zagwarantowali sobie prawo gry w pucharach.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - LECH POZNAŃ 2:2 (0:2)

Bramki: Góralski (78), Novikovas (88) - Majewski (11), Trałka (39)

Żółte kartki: Tomasik, Guti, Runje - Robak, Tetteh, Nicki Bille, Putnocky

Czerwona kartka: Jevtić

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga (68. Dmytro Chomczenowski), Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik – Jacek Góralski, Taras Romanczuk – Przemysław Frankowski, Konstantin Vassiljev (54. Arvydas Novikovas), Fiodor Cernych (73. Karol Świderski) – Cillian Sheridan

Lech: Matus Putnocky - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Maciej Wilusz, Volodymyr Kostevych - Abdul Aziz Tetteh, Łukasz Trałka (64. Mihai Radut), Radosław Majewski - Maciej Makuszewski (74. Szymon Pawłowski), Marcin Robak (86. Nicki Bille), Darko Jevtić.

źródło:
www.lechpoznan.pl