Lech Poznań - Piast Gliwice 5:1

30.07.2017

Lech Poznań wygrał pierwszy ligowy mecz w tym sezonie. W 3. kolejce ekstraklasy pokonał Piasta Gliwice 5:1, a bramki dla Kolejorza zdobywali Nicki Bille, Maciej Makuszewski, Christian Gytkjaer (dwie) i Łukasz Trałka. Dzięki wygranej podopieczni trenera Nenada Bjelicy awansowali na szóste miejsce w tabeli.

Mało brakowało, a spotkanie fatalnie rozpoczęłoby się dla Lecha. Już w pierwszej minucie błąd popełnił Nielsen, a ten starał się wykorzystać Jankowski. Napastnik Piasta wbiegł w pole karne, oddał piłkę Vassiljevowi, ale jego strzał obronił Burić. Dwie minuty później kolejną sytuację strzelecką mieli goście. Uderzenie Bukaty bez większych problemów złapał bośniacki golkiper Kolejorza.

Kolejorz na swoją szansę musiał czekać znacznie dłużej. Poznaniacy przeważali, a pierwszy celny strzał oddali w 20. minucie. Rusov jednak złapał piłkę po strzale Jóźwiaka. Więcej problemów siedem minut później miał Burić. Bośniak odbił piłkę po strzale Vassiljev, ale Dilaver szybko wyjaśnił sytuację i wybił futbolówkę z szesnastki lechitów.

Ci w 40. minucie wyszli na prowadzenie. Kostevych odebrał piłkę na połowie rywala, zagrał do Jóźwiaka, który wbiegł w pole karne i tam był faulowany przez Sedlara. Jedenastkę na bramkę zamienił Nicki Bille, dla którego to już trzeci gol w sezonie. Cztery minuty później Kolejorz podwyższył prowadzenie. Gajos zagrał do niepilnowanego Makuszewskiego, ten wbiegł w szesnastkę i potężnym strzałem pokonał Rusova. Bramkarz Piasta odbił piłkę, ale ta i tak wpadła do siatki.

Podopieczni trenera Bjelicy po przerwie dominowali. Już cztery minuty po wznowieniu gry Nicki Bille uderzył nad poprzeczką po podaniu Majewskiego. Po chwili pomocnik sam znalazł się w dobrej sytuacji. Otrzymał podanie z głębi pola, wbiegł w szesnastkę, ale jego strzał na rzut rożny wybił bramkarz Piasta. W 55. minucie Kolejorz miał kolejną szansę. Strzał Makuszewskiego obronił Rusov, a po chwili nikt nie zamknął akcji po podaniu Jóźwiaka wzdłuż bramki.

Trener Piasta postanowił coś zmienić w grze swojego zespołu i przeprowadził podwójną zmianę. I już pięć minut później Barisić, który pojawił się na boisku chwilę wcześniej, skierował piłkę do siatki. Vassiljev zagrywał piłkę w pole karne, Bukata uderzał głową, ale trafił w nogę swojego kolegi. Futbolówka po odbiciu się od niej wpadła do bramki Kolejorza. W odpowiedzi kilka chwil później indywidualną akcję przeprowadził Jóźwiak, ale jego strzał był niecelny.

Stracona bramka wprowadziła powiew optymizmu w poczynania Piasta, który dążył do remisu. To jedna Lech wciąż przeważał. Aktywny po wejściu na boisko był Gytkjaer. I to on w 78. minucie zdobył bramkę. Z prawej strony boiska piłkę dośrodkował Barkorth, a Gytkjaer uderzeniem z półwoleja pokonał golkipera Piasta. To jednak nie był koniec. Pięć minut później świetnie w polu karnym zachował się Trałka, który uderzeniem po ziemini pokonał Rusova. Bramkarz rywali już dwie minuty później po raz piąty wyciągał piłkę z siatki. Z prawej strony dośrodkował Gumny, a Gytkjaer sprywnym uderzeniem ustaił wynik spotkania.

LECH POZNAŃ - PIAST GLIWICE 5:1 (2:0)

Bramki: Nicki Bille (40), Makuszewski (44), Gytkjaer (78), Trałka (83), Gytkjaer (85) - Barisić (62)
Żółte kartki: Hebert

LECH: Jasmin Burić - Robert Gumny, Emir Dilaver, Lasse Nielsen, Volodymyr Kostevych - Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Radosław Majewski - Maciej Makuszewski (63. Nicklas Barkroth), Nicki Bille (67. Christian Gytkjaer), Kamil Jóźwiak (76. Mario Situm)

PIAST: Dobrivoj Rusov - Martin Konczkowski, Hebert, Aleksandar Sedlar, Marcin Pietrowski - Sasa Zivec, Uros Korun (57. Aleksander Jagiełło), Patryk Dziczek (76. Karol Angielski), Martin Bukata - Konstantin Vassiljev, Maciej Jankowski (57. Josip Barisić)

Widzów: 13 783

źródło:
www.lechpoznan.pl