Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:1

5.08.2018

W meczu 3. kolejki Lotto Ekstraklasy Lech Poznań pokonał na wyjeździe Śląsk Wrocław 1:0 (0:0). Po trzech kolejkach obecnego sezonu Kolejorz ma komplet zwycięstw.

Pierwszy groźny atak tego spotkania przeprowadzili piłkarze Kolejorza. Po ładnym rozprowadzeniu piłki przez Christiana Gytkjaera niecelny strzał zza pola karnego oddał Joao Amaral. Po kilku minutach serię rzutów rożnych wykonywali piłkarze Śląska, jednak żaden z nich nie zakończył się strzałem na bramkę bronioną przez Matusa Putnockiego. Po chwili Lech wyszedł z groźnym kontratakiem, ale Tymoteusz Klupś został przyblokowany przez obrońcę Śląska. Następnie w podobnej sytuacji dobrze interweniował Piotr Tomasik.

W 20. minucie Śląsk mógł objąć prowadzenie. Po ostrym zagraniu w pole karne Mateusza Cholewiaka, Piech zbił piłkę do nadbiegającego Chrapka, który umieścił piłkę w bramce. Jednak wcześniej sędzia dopatrzył się spalonego. Chwilę później niecelny strzał zza pola karnego oddał Arkadiusz Piech. W kolejnych minutach nadal aktywniejszą stroną na boisku byli piłkarze Śląska Wrocław. Najgroźniejszą sytuację stworzyli po dośrodkowaniu Augusto z rzutu wolnego, jednak ponownie sędzia odgwizdał spalonego. Po chwili szybki kontratak wyprowadzili lechici, ale po dobrym dośrodkowaniu Tomasika, piłki nie sięgnął Amaral.

W 38. minucie strzał z rzutu wolnego oddał Farshad Ahmadzadeh, ale był on zbyt lekki, żeby zaskoczyć Putnockiego. Kilka minut później Kolejorz wyprowadzał kontratak, ale spalił on na panewce ze względu na niedokładne przyjęcie piłki przez Gytkjaera. Po chwili mogło być groźnie w polu karnym Lecha. Na nasze szczęście po nieudanym wybiciu piłki przez Putnockiego, dobrze interweniowali obrońcy Lecha. Na koniec pierwszej połowy niecelnie z rzutu rożnego zagrywał Piotr Tomasik.

Drugą połowę od środka boiska rozpoczęli lechici. Po chwili groźnie na bramkę Lecha uderzał Arkadiusz Piech, ale jego strzał poszybował kilka centymetrów nad poprzeczką bramki. W 52 minucie Śląsk ponownie strzelił bramkę, która nie została uznana. Po dośrodkowaniu Farshada piłkę do bramki skierował strzałem głową Piech, ale w momencie podania był na pozycji spalonej. Kilka minut później Lech wyprowadził kontratak zakończony niecelnym strzałem Amarala.

Kolejną groźną sytuację stworzył zespół Tadeusza Pawłowskiego. Po dośrodkowania Chrapka z rzutu wolnego, głową uderzał Wojciech Golla, ale na posterunku był Putnocky. Następnie zbyt lekko i niecelnie uderzał z większej odległości Tomasz Cywka. W 67 minucie Śląsk strzelił kolejną nieuznaną bramkę. Tym razem na spalonym był Robert Pich. Kilka minut później niecelnie zza pola karnego uderzał Maciej Pałaszkiewicz. Po chwili żółtą kartką ukarany został Łukasz Trałka.

W 78. minucie Paweł Tomczyk był bliski wyłuskania piłki interweniującemu Słowikowi, ale sędzia dopatrzył się faulu lechity. Kilka minut później po mocnym wbiciu piłki w pole karne przez Macieja Orłowskiego, niecelnie uderzał Gytkjaer.

W 83. minucie Lech objął prowadzenie. Po indywidualnej akcji Kamila Jóźwiaka, piłkę w polu karnym otrzymał Pedro Tiba, który kierunkowym przyjęciem zwiódł obrońcę i strzelił pierwszą bramkę tego spotkania. Po chwili Śląsk mógł wyrównać stan spotkania, ale kolejny raz bramka zdobyta przez piłkarzy z Wrocławia była zdobyta ze spalonego. Tym razem głową uderzał Marcin Robak. Kilka minut później groźnie w polu karnym uderzał Tomczyk. W doliczonym czasie gry groźnie atakowali piłkarze Śląska Wrocław, ale nie zdołali doprowadzić do remisu.

Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:1 (0:0)

Bramki: Pedro Tiba (83’)

Żółte kartki: Augusto (90’) - Łukasz Trałka (72’), Christian Gytkjaer (85’)

Śląsk: Jakub Słowik - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Mateusz Cholewiak - Augusto, Maciej Pałaszewski - Farshad Ahmadzadeh, Michał Chrapek (71’ Damian Gąska), Robert Pich (85’ Mateusz Radecki) - Arkadiusz Piech (63’ Marcin Robak)

Lech: Matus Putnocky - Maciej Orłowski, Thomas Rogne, Vernon De Marco - Tymoteusz Klupś (70’ Kamil Jóźwiak), Łukasz Trałka, Mihai Radut (55’ Tomasz Cywka), Piotr Tomasik - Pedro Tiba, Joao Amaral (76’ Paweł Tomczyk) - Christian Gytkjaer

źródło: www.lechpoznan.pl