Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1

13.10.2017

W spotkaniu 12. kolejki Lotto Ekstraklasy Lech Poznań zremisował w Białymstoku z Jagiellonią 1:1 (1:0). Po piątkowym starciu piłkarze trenera Nenada Bjelicy zajmują pierwsze miejsce w ligowej tabeli.

Mecz na Podlasiu rozpoczął się od ostrożnej gry obu zespołów. Zawodnicy Ireneusza Mamrota próbowali atakować bramkę Kolejorza lewą stroną. W tym sektorze od początkowych minut dobrze z Ardyvasem Novikovasem radził sobie wracający po kontuzji do wyjściowej jedenastki Volodymyr Kostevych. Po blisko kwadransie to właśnie ten obrońca oddalał zagrożenie w polu bramkowym Matusa Putnocky’ego, wybijając poza boisko niebezpieczną wrzutkę Fiodora Cernycha.

Na odpowiedź graczy Dumy Wielkopolski nie trzeba było długo czekać. W 17. minucie świetnie dośrodkował z rzutu wolnego Darko Jevtić, celnie uderzał Lasse Nielsen, ale Marian Kelemen efektownie interweniował. Golkipera gospodarzy nie zmyliło nawet lekkie trącenie piłki przez stopera Jagi, Gutiego. Kilka chwil to Putnocky został zmuszony do wysiłku, jednak nie miał problemów z obroną strzału z ostrego kąta Piotra Tomasika.

W 27. minucie zawodnicy dowodzeni z ławki rezerwowych przez asystenta Nenada Bjelicy, Rene Pomsa, objęli prowadzenie. Z prawej strony boiska z rzutu wolnego ponownie ostro wstrzelił piłkę Jevtić. Pomimo zamieszania pod bramką Jagielloni, żaden z zawodników nie dotknął futbolówki, która wpadła obok zaskoczonego Kelemena. Od momentu zdobycia bramki Kolejorz wyglądał lepiej od swojego rywala. W tym fragmencie meczu problemy gospodarzom stwarzał Mihai Radut. Rumun raz celnie uderzał, a już chwilę później groźnie dośrodkowywał. W obu sytuacjach bezbłędnie spisywał się jednak Kelemen.

Krótko przed przerwą piłka znowu wylądowała w białostockiej bramce. W środku pola ruszył Jevtić, minął jednego z rywali i kapitalnie podał prostopadle do wychodzącego na czystą pozycję Nicki Bille Nielsena. Ten co prawda pokonał Kelemena, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego.

Od początku drugiej połowy zawodnicy Jagielloni ruszyli do zdecydowanych ataków. W 51. Minucie mocny strzał oddał Martin Pospisil, ale ten został zblokowany przez Łukasza Trałkę. Zawodnicy Mamrota raz za razem stwarzali zagrożenie w polu karnym gości, ale to lechici stworzyli sobie najdogodniejszą sytuację w pierwszym kwadransie tej części gry. Prawą stroną kapitalnie pomknął Nicklas Barkorth i wypatrzył w środku pola karnego Raduta. Ten jednak nienaciskany przez żadnego z obrońców Jagi nie zdołał trafić w bramkę żółto-czerwonych.

W 65. minucie bardzo silne uderzenie głową oddał Cillian Sheridan. W tej sytuacji piłkę z rzutu wolnego dogrywał mu Novikovas, ale Irlandczyk pomylił się nieznacznie. Po upływie godziny meczu falowe ataki gospodarzy ustały, wtedy to Lech próbował kontrolować boiskowe wydarzenia. Spora była w tym zasługa środkowych pomocników niebiesko-białych, Trałki oraz byłego zawodnika Jagi, Macieja Gajosa. Pewnie spisywał się także blok defensywny Kolejorza, który nie dopuszczał do niebezpiecznych sytuacji pod swoją bramką.

Kwadrans przed końcem starcia zawodnicy trenera Nenada Bjelicy mogli wyprowadzić zabójczą kontrę. Akcję poznaniaków dobrze rozprowadził Jevtić, który obsłużył dokładnym podaniem wprowadzonego Christiana Gytkjaera. Duńczyk jednak w sytuacji sam na sam z Kelemen strzelił prosto w golkipera gospodarzy. W 81. minucie indywidualną szarżą popisał się Novikovas, ale finalnie uderzył w środek bramki, gdzie czujnie interweniował Putnocky.

W ostatnim fragmencie meczu szkoleniowiec gospodarzy postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając ofensywnie usposobionych Karola Świderskiego i Piotra Wlazło. Asystent trenera Bjelicy odpowiedział desygnując do gry defensywnego pomocnika, Abdula Aziza Tetteha. To jednak gracze Jagielloni zdołali zdobyć wyrównującą bramkę za sprawą celnego strzału zza pola karnego Novikovasa.

Na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem po rozegraniu przez lechitów z rzutu wolnego piłka wpadła do bramki Kelemena. Gol Gajosa został w pierwszym momencie zaliczony przez sędziego spotkania, Szymona Marciniaka. Po skorzystaniu z systemu VAR bramka została jednak anulowana. Tym samym wynik piątkowego starcia nie uległ już zmianie.

Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 1:1 (0:1)

Bramki: Novikovas (87.) - Jevtić (27.)
Żółte kartki: Runje - Jevtić, Nicki Bille

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen – Łukasz Burliga (79. Karol Świderski),Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik – Rafał Grzyb (79. Piotr Wlazło), Taras Romańczuk – Arvydas Novikovas, Martin Pospisil (67. Przemysław Frankowski), Fiodor Cernych – Cillian Sheridan

Lech Poznań: Matus Putnocky – Robert Gumny, Rafał Janicki, Lasse Nielsen, Volodymyr Kostevych – Łukasz Trałka, Darko Jevtić (84. Abdul Aziz Tetteh), Maciej Gajos – Nicklas Barkroth, Nicki Bille Nielsen (67. Christian Gytkjaer), Mihai Radut (65. Radosław Majewski)

Widzów: 12 156

źródło:
www.lechpoznan.pl