Lech Poznań - Zagłębie Sosnowiec 4:0

12.08.2018

W spotkaniu 4 kolejki Lotto Ekstraklasy Lech Poznań pokonał Zagłębie Sosnowiec 4:0 (3:0). Kolejorz z kompletem zwycięstw jest samodzielnym liderem Ekstraklasy.

Spotkanie od środka boiska rozpoczęło Zagłębie Sosnowiec i to właśnie piłkarze beniaminka Ekstraklasy przeprowadzili pierwszą akcję. Po dynamicznym wejściu w pole karne rzut karny próbował wymusić Vamara Sanogo, który został ukarany za to zagranie żółtą kartką. Kilka minut później Kolejorz objął prowadzenie. Pedro Tiba obsłużył idealnym prostopadłym podaniem Pawła Tomczyka. Młody napastnik Lecha wyłożył piłkę Joao Amaralowi, któremu nie pozostało nic innego niż skierować ją do siatki

W kolejnych minutach poznaniacy oddali inicjatywę drużynie Zagłębia, ale żadna z akcji nie zakończyła się celnym strzałem na bramkę Jasmina Buricia. W tym czasie Lech groźnie kontratakował. I to właśnie jedna z takich akcji zakończyła się podwyższeniem wyniku. Kamil Jóźwiak bardzo dobrym podaniem uruchomił Macieja Makuszewskiego, który przytomnie wycofał piłkę do wbiegającego w pole karne Pawła Tomczyka. Wychowanek Lecha zakończył tę akcję bardzo ładnym strzałem, który po odbiciu od poprzeczki wpadł do bramki Dawida Kudły.

Chwilę później zaatakowali piłkarze trenera Dudka, ale dobrego podania Kamila Wrzesińskiego nie wykorzystał Sanogo. Przez kolejne minuty gra toczyła się głównie w środku pola. W 41 minucie Lech podwyższył prowadzenie na 3:0. W pole karne piłkę dośrodkował Kamil Jóźwiak, strzał głową Amarala został obroniony przez bramkarza Zagłębia, ale wobec dobitki Tomczyka był on już bezradny. Przed końcem pierwszej połowy Lech miał jeszcze dwie okazje bramkowe, ale zarówno strzał Amarala, jak i Tomczyka, zostały obronione przez Dawida Kudłę.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Zagłębia Sosnowiec, ale ponownie żaden z ataków nie zakończył się celnym strzałem. W 57 minucie groźną akcję przeprowadzili lechici. Paweł Tomczyk otrzymał dalekie podanie za obronę Zagłebia, wyłożył piłkę wbiegającemu w pole karne Jóźwiakowi, który po sprytnym minięciu obrońcy oddał niecelny strzał. Kilka minut później Zagłębie stworzyło sobie najlepszą sytuację w tym spotkaniu. Po zamieszaniu w polu karnym Sanogo trafił w słupek bramki Buricia.

W 70 minucie Lech po raz kolejny podwyższył prowadzenie. Bramkę zdobył po idealnym strzale z rzutu wolnego Maciej Gajos. Przez kolejny kwadrans gra toczyła się głównie w środku pola ze wskazaniem na drużynę z Sosnowca, ale żaden z ich ataków nie zakończył się poważnym zagrożeniem bramki poznaniaków. W 88 minucie niecelnie główkował Paweł Tomczyk. Po chwili Zagłębie stworzyło sobie kolejną dobrą okazję, ale ponownie dobrze zachował się Jasmin Burić. Do końca meczu żadna z drużyn nie stworzyła sobie sytuacji i mecz zakończył się zwycięstwem Kolejorza 4:0.

Lech Poznań – Zagłębie Sosnowiec 4:0 (3:0)

Bramki: Joao Amaral (7’), Paweł Tomczyk (20’, 41’), Maciej Gajos (70’)

Żółte kartki: Rafał Janicki (58’), Maciej Makuszewski (81’) - Vamara Sanogo (3’), Piotr Polczak (65’), Giacomo Mello Corbeliini (68’)

Lech Poznań: Jasmin Burić – Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Vernon De Marco – Kamil Jóźwiak (84’ Darko Jevtić), Tomasz Cywka (64’ Maciej Gajos), Pedro Tiba, Piotr Tomasik – Maciej Makuszewski, Joao Amaral (73’ Dioni Villalba)– Paweł Tomczyk

Zagłębie Sosnowiec: Dawid Kudła – Michael Heinloth, Arkadiusz Jędrych, Piotr Polczak, Nuno Malheiro – Adam Kokoszka, Bartłomiej Babiarz (82’ Junior Torunarigha) – Konrad Wrzesiński (85’ Adam Banasiak), Tomasz Nowak, Žarko Udovičić (67’ Giacomo Mello Corbelini) – Vamara Sanogo

źródło: www.lechpoznan.pl