LECH POZNAŃ-WISŁA KRAKÓW (2:1)


19.08.2018

W drodze po piąte zwycięstwo z rzędu na drodze Lecha znalazła się Wisła Kraków, od początku akcentowała, że nie zamierza poddać się bez walki. Jednak po dwudziestu minutach po prowadzeniu przez Lecha 2:0 nic nie zapowiadało klęski. Kolejorz tracił bramki po prostych błędach obrońców. Skończyło się to porażką 5:2, po golach dla Kolejorza Joao Amarala oraz Christiana Gytkjaera.



Już w pierwszej minucie Wisła chciała zaskoczyć Kolejorza jednak strzał Ondraska trafił prosto w rękawice Jasmina Buricia. W 4. minucie piękną asystą mógł popisać się Tiba jednak trochę szczęścia zabrakło Gajosowi, który to uderzył w prawy słupek bramki Mateusza Lisa. W 8 minucie pierwszą bramkę dla Lecha zdobył Joao Amaral, który pięknie przyjął piłkę na klatkę i popędził w stronę bramki, tam zakręcając rogala piłka trafiła do bramki Wisły. Chwilę później mógł podwyższyć prowadzenie Christian Gytkjaer, po podaniu Makuszewskiego lecz jego strzał głową minął w dużej odległości bramkę Lisa. Cztery minuty później mogła paść wyrównująca bramka dla Wisły jednak Jakub Bartosz nie trafił w światło bramki. W 17. minucie po zagraniu ręką w polu karnym Pietrzaka sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł Christian Gytkjaer i dopełnił formalności. W 23. minucie kolejną dobrą okazję do podwyższenia wyniku miał Kolejorz, najpierw w sytuacji kiedy strzał Macieja Gajosa był zablokowany przez obrońców, a później przy dobitce Amarala, piłka minimalnie minęła prawy słupek. W 24. minucie po błędzie Rafała Janickiego piłkę w bramce umieścił Martin Kostal. W 36. minucie mieliśmy małe oblężenie bramki Lecha, na całe szczęście został szybko wyjaśnione i poznaniacy ruszyli z kontrą. W 41. minucie Kolejorz miał kolejną szansę na zdobycie bramki, lecz tym razem dogrania Pedro Tiby nie wykorzystał Gytkajer, choć nie należało ono do najłatwiejszych. Minutę później Amaral popisał się strzałem z przewrotki, trafił jednak tylko w dobrze ustawionego Mateusza Lisa.

Druga połowa mogła zacząć się od wyrównania Wisły najpierw strzał wybronił Burić, a chwilę później Zdenek Ondrasek wyrównuje jednak nie obyło się bez wideoweryfikacji. W 54. minucie w dogodnej sytuacji strzał Macieja Gajosa ofiarnie ratował obrońca Wisły. W 55. minucie zdarzyło się coś czego nikt po dwudziestu minutach gry nie był w stanie sobie wyobrazić, Jesus Imaz po podaniu Martina Kostala wyprowadził Wisłę na prowadzenie. W 59. minucie po rajdzie Amarala i mocnym strzale Lis wypluł piłkę przed siebie jednak na szczęście wiślaków wyręczył go jeden z obrońców i wybił na rzut rożny. W 61. minucie Wisła podwyższyła jeszcze swoje prowadzenie po bramce Zdenka Ondraska. W 77. minucie dobry pomysł Gajosa nie wystarczył niestety zabrakło realizacji, chciał ładnie
wyłożyć piłkę wychodzącemu Tomczykowi, lecz jego strzał został zatrzymany już na pierwszym obrońcy. W 81. minucie wyśmienitą okazję do zmniejszenia wyniku miał Paweł Tomczyk, który dostał na idealnej wysokości piłkę od Tomasika, lecz strzał tego pierwszego minął słupek bramki Mateusza Lisa. Chwilę później swojej sytuacji nie wykorzystał Christian Gytkjaer, który z jedenastu metrów naciskany przez obrońców strzelił ponad bramką. Dwie minuty przed końcem atomowym uderzeniem z lini pola karnego popisał się Tiba. Chwilę później po kontrataku Kolejorz dostał kolejny strzał w twarz i po minięciu Buricia i odegrania przed pole karne swoją pierwszą bramkę zodbył Marko Kolar. Po tym golu kibice tłumnie zaczęli opuszczać obiekt przy Bułgarskiej.

Lech Poznań-Wisła Kraków (2:1)
8' Joao Amaral, 18' Christian Gytkjaer - 24' Martin Kostal, '49 Zdenek Ondrasek, '55 Jesus Imaz, '61 Zdenek Ondrasek, '89 Marko Kolar

widzów: 13 141

żółte kartki: Vernon de Marco, Joao Amaral, Paweł Tomczyk, Mihai Radut - Jesus Imaz, Marcin Wasilewski

Lech Poznań: Jasmin Burić - Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Vernon de Marco - Maciej Makuszewski (C), Tomasz Cywka (76. Paweł Tomczyk), Pedro Tiba, Kamil Jóźwiak (61. Piotr Tomasik), Maciej Gajos (82. Mihai Radut), Joao Amaral - Christian Gytkjaer

Wisła Kraków: Mateusz Lis - Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok (C), Rafał Pietrzak - Vullnet Basha, Jesus Imaz, Dawid Kort, Jakub Bartosz (62. Rafał Boguski), Martin Kostal (79. Zoran Arsenić) - Zdenek Ondrasek (74. Marko Kolar)

sędzia: Paweł Raczkowski