LECH POZNAŃ-WISŁA PŁOCK (2:1)

26.11.2017


W meczu 17. kolejki Lotto Ekstraklasy Lech Poznań pokonał na własnym boisku Wisłę Płock 2:1 po golach Makuszewsdkiego i Gytkjaera oraz byłego lechity Semira Stilica.

Lech od początku ruszył z animuszem na bramkę Wisły Płock, jednak cały czas powracały stare demony. Dopiero sytuację odmienił  Maciej Makuszewski, który z narożnika boiska, wymanewrował dwóch obrońców i w sytuacji kiedy wydawało się, że będzie podawał uderzył potężnie z linii pola karnego po długim rogu, sytuacja ta zaskoczyła Seweryna Kiełpina i oto w 13. minucie Kolejorz wyszedł na prowadzenie. Chwilę później Wisła Płock mogła doprowadzić do wyrównania, w polu karnym zagapił się Rafał Janicki, ale na całe szczęście po chwili sytuacja została wyjaśniona. W 20. minucie po ładnej akcji na skrzydle Makuszewskiego i dośrodkowaniu Gumnego, piłka spadła na głowę Jevticia, jednak on pomylił się nieznacznie i posłał piłkę nad poprzeczką. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Semira Stilica, mało brakowało a do własnej bramki piłkę by posłał Robert Gumny. W 30. minucie podwyższyć mógł Chrisitan Gytkjaer, jednak piłka przez niego uderzona najpierw została wyhamowana przez bramkarza, a później z linii bramkowej wybił ją jeden z obrońców gości. W 36. minucie po kontrze Cante podaje do Stilicia i ten bez problemu doprowadza do wyrównania, posyłając piłkę pomiędzy nogami Matusa Putnockiego. W 43. minucie Makuszewski trafił piłką w poprzeczkę, dobijał ją Christian Gytkjaer jednak nie została ona uznana ze względu na faul na bramkarzu. Jednak co się nie udało wcześniej udało się minutę później po dośrodkowaniu z lewej strony piłki nie opanował Alan Uryga i świetnie to wykorzystał Christian Gytkjaer,  który precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce tuż przy słupku.

Przed zmianą Christian Gytkjaera blisko podwyższenia prowadzenia był Lech Poznań, jednak przy kilku okazjach nie byli w stanie dopiąć swego. W 68. minucie Nicki Bille Nielsen zderzył się z bramkarzem Wisły Płock i niestety musiał zostać opatrzony i najprawdopodobniej zmieniony. Chwilę później Nicki Bille opuścił boisko, a w jego miejsce pojawił się Deniss Rakels. Niestety ale druga połowa nie jest zbyt porywającym widowiskiem, gra toczy się głównie w środku pola lub kończy na niecelnych podaniach w kierunku pola karnego. W 90. minucie Maciej Makuszewski zdołał wywalczyć rzut rożny, którego wykonał Barkroth, podał do Jevticia, który był faulowany w narożniku boiska. W jednej z ostatnich akcji meczu podwyższyć mógł Darko Jevtić, który dostał piękne podanie od Barkrotha lecz w polu karnym został otoczony przez dwóch obrońców i przegrał tą walkę.

LECH POZNAŃ: Matus Putnocky - Robert Gumny, Rafał Janicki, Emir Dilaver, Volodymyr Kostevych - Łukasz Trałka, Maciej Gajos - Mihai Radut (83. Niklas Barkroth), Maciej Makuszewski, Darko Jevtić - Christian Gytrkjaer (61. Nicki Bille Nielsen (71. Deniss Rakels))

WISŁA PŁOCK: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Kamil Sylwestrzak (87. Jakub Łukowski) - Dominik Furman, Damian Szymański - Giorgi NMerebashvili, Semir Stilić (81. Kamil Biliński), Nico Varela (68. Konrad Michalak) - Jose Kante

Lech Poznań - Wisła Płock (2:1)
13' Maciej Makuszewski 44' Christian Gytkjaer - 36' Semir Stilić

żółte kartki: Mihai Radut - Cezary Stefańczyk, Dominik Furman

widzów: 13 587

sędzia: Tomasz Musiał