LECH POZNAŃ-CRACOVIA 1:0(1:0)
10.12.2017

Wśród videoweryfikacji i spalonym udało się wygrać Kolejorzowi w 19. kolejce ekstraklasy z Cracovią 1:0 po bramce Emira Dilavera.

Już w 3. minucie Cracovia wychodzi na prowadzenie po rozegraniu rzutu rożnego i małym zamieszaniu w polu karnym, piłkę do
bramki wepchnął Łukasz Piątek. Chociaż po video weryfikacji sędzia Mariusz Złotek anuluje zdobytego gola, a więc nadal
bezbramkowy remis. Chwilę później po rozegraniu z prawej strony, piłka po zamieszaniu w polu karnym wyleciała przed pole
karne i z pierwszej piłki na uderzenie zdecydował się Maciej Gajos jednak jego uderzenie było niecelne. Cztery minuty później
kolejne ostrzeżenie ze strony Cracovii, jednak po rzucie rożnym piłkę w pole wybija Christian Gytkjaer. W 13. minucie mieliśmy kolejny strzał z dalszej odległości Macieja Gajosa po podaniu Macieja Makuszewskiego. W 16. minucie po zgraniu piłki od Macieja Makuszewskiego pięknym strzałem popisał się Darko Jevtić, jednak jego strzał minimalnie minął prawy słupek bramki strzeżonej przez Grzegorza Sandomierskiego. Dwie minuty później znowu Jevtić rozgrzał krakowskiego bramkarza, jednak ten
zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W 22. minucie rajd prawą stroną zakończył niezbyt celnym strzałem Makuszewski, a mogło się
wydawać, że będzie próbował zagrywać do wychodzącego na lepszą pozycję Gytkjaera. Po wyrównanym początku to Kolejorz jest teraz drużyną przeważającą i stwarzającą więcej groźnych choć niezbyt celnych sytuacji. W 26. minucie z kontuzją schodzi Maciej Makuszewski, który przez nikogo nie atakowany źle postawił nogę w polu karnym i się przewrócił. Trzy minuty później kawał swojego wyszkolenia technicznego pokazał Robert Gumny, który zwiódł dwóch obrońców i podał na środek pola karnego, gdzie nieczysto piłkę uderzył Mihai Radut i przeniósł ją wysoko nad poprzeczką. Kolejne mocne ostrzeżenie ze strony Cracovii w 34. minucie po zagraniu ze spalonego gola zdobywa Łukasz Piątek, jednak szybka reakcja sędziego nie pozwala się cieszyć graczom pasów. W końcu w 37. minucie po zagraniu z rzutu rożnego przez Jevticia bramkę zdobywa Emir Dilaver. Błąd przy bramce popełnił Sandomierski, który tą piłkę odbił rękoma, ale strzał był na tyle mocny, że piłka wpadła mu za kołnierz. W 43. minucie piłkę w bramce umieszcza Gajos, jednak sędziowie po konsultacjach jej nie uznają.

Początek drugiej połowy mógł być mocny, po rajdzie lewą stroną w kierunku bramki uderzał Darko Jevtić, jednak piłka trafiła idealnie w Christiana Gytkjaera i niestety z dobrej akcji nic nie wyszło. W 67. minucie niewiele zabrakło Christianowi Gytkjaerowi, żeby umieścić piłkę w bramce po podaniu Raduta wzdłuż pola karnego. W 70. minucie do wyrównania mógł doprowadzić Adam Deja, którego uderzenie głową mineło bramkę Lecha w znacznej odległości. W 83. minucie innym rozegraniem rzutu rożnego próbowli zaskoczyć Sandomierskiego Radut z Jevticiem, jednak strzał tego ostatniego poszybował mocno obok bramki. Dwie minuty przed końcem mocną piłkę z rzutu wolnego posłał Jevtić, Sandomierski wypiąstkował, piłka trafiła do Barkrotha, który mocnym uderzeniem próbował zmienić wynik meczu, lecz nie trafił w bramkę. Chwilę później jego strzał był trochę celniejszy jednak i tym razem nie trafił w światło bramki.

Lech Poznań-Cracovia 1:0(1:0)
Emir Dilaver 37'

LECH POZNAŃ: Matus Putnocky - Robert Gumny, Rafał Janicki, Emir Dilaver, Volodymyr Kostevych - Łukasz Trałka, Maciej Gajos (46. Aziz Tetteh) - Mihai Radut, Maciej Makuszewski (28. Niklas Barkroth), Darko Jevtić - Christian Gytkjaer (79. Deniss Rakels)
trener: Nenad Bjelica (na trybunach), w roli pierwszego trenera zastępuje go Rene Poms

CRACOVIA: Grzegorz Sandomierski - Maric Fink, Michał Helik, Piotr Malarczyk, Kamil Pestka - Szymon Drewniak, Javier Hernandez (53. Mateusz Szczepaniak) - Jakub Wójcicki (58. Mateusz Wdowiak), Adam Deja, Jaroslav Mihalik (72. Diego Ferraresso) - Łukasz Piątek
trener: Michał Probierz

sędzia: Złotek Mariusz

widzów: 20 692 (kobiety: 3211, dzieci do lat 13: 5 718, po raz pierwszy: 4 102)

żółte kartki: Łukasz Trałka, Aziz Tetteh - Mateusz Wdowiak, Matic Fink